Forum

Znajdź odpowiedź, zadaj pytanie i połącz się z innymi użytkownikami!

Strona główna Rozmowy Public Forum Rozmowy z Agatą

  • Rozmowy z Agatą

     Robert zaktualizowano 4 dni, 1 godzina temu 7 Członkowie · 12 Wpisy
  • Agata

    Administrator
    17 listopada 2020 na 22:25

    Hej kochani, napiszcie w komentarzach na jakie tematy chcielibyście rozmawiać podczas wtorkowych spotkań. Może macie jakieś pytania do mnie, do innych uczestników? Piszcie!

  • Robert

    Członek
    18 listopada 2020 na 06:03

    Temat 1. Zmiana zdania pod wplywem Boga.

    • Stanisław Waśniewski

      Członek
      18 listopada 2020 na 18:10

      czasami się kłucimy, no raczej Ja się klucę On cierpliwie czeka czasem nie wybiorę tego co mi proponuje łagodnie choć stanowczo, a czasem tak.

      Najlepsze owoce są jednak jak się zgadzam Jego propozycje są najlepsze… takie mam doświadczenie

      Jednym się podzielę bedzie trywialne przepraszam .

      na wiosnę czytałem książkę Oczami Jezusa Alana Grejwsa chciałem poznać lepiej Pana i podsunął mi tę pozycję.

      Tylko skończylem i się zaczęło, właściwie nie mam niczego swojego praca od Niego wspólnota ta w której On chce itd. (czyli wiem że to co najlepsze ale wiecie czasem po ludzku to nie wygląda jagby było najlepsze…)

      a tu trafiło mi się hobby pszczoły skończyłem książkę a w tym samym czasie kupiłem po perypetiach (żona pienidze itp) 4 Ule piękne dorodne mnóstwo pszczół za 1000zł

      Dwa dni po tym usłyszałem słowa : sprzedaj wszystko co masz…. i choć za mną…wyobrażacie sobie?

      Nie zdążyłem się nawet nacieszyć postanowiłem póść z tym do naszego Księdza Moderatora jestem w Diakjonii Modlitwy w Diecezji Wrocławskiej opowiedziałem mu to i zapytałem co powinienem zrobić byłem gotów je sprzedać miałem nawet na Allegro wystawione pszczoły przyjaciela postanowiłem że jeśli Ksiądz uzna że powinienem to sprzedaję z ciężkim sercem ale Pan mówi sługa słucha.

      Ksiądz trochę to zbagatelizował stwierdził że to raczej nie chodzi o to… stwierdził że Ksiądz i Hobby to raczej nie ale osoba świecka taka jak ja to pszczoły w niczym nie przeszkadzają.

      Poczułem się trochę jak Abracham nad Izaakiem 🙂

      Pewnie niedługo itak nie będę mial czasu na nie ale to Pan o tym zadecyduje.

      A teraz co Pan robi z taką ofiarą…:

      po miesiącu od rozmowy z Księdzem z 6 uli (dwa miałem swoje wcześniej) zrobiło sie………. 17 ….

      pszczoły u pszczelaża obok się strasznie roiły tak że On nie miał już gdzie ich obsadzać. Cały miesiąc skakalem po drzewach łapiąć kolejne roje.

      Taki jest Mój Bóg jak mu coś oddajesz dostajesz jeszcze w tym życiu dużo więcej…

      Pozdrawiam Z Panem Bogiem Staszek

      • BOŻENA

        Członek
        21 listopada 2020 na 17:26

        Staszku, z tego, co zrozumiałam to nie posłuchałeś głosu Boga i nie sprzedałeś uli? Byłeś jedynie gotowy do takiej ofiary jak Abraham?

        • Stanisław Waśniewski

          Członek
          21 listopada 2020 na 23:52

          Tak Bożenko dla mnie posłuszeństwo przełożonym jest tym czego się trzymam nawet jak mi się nie podoba. To duży ból nie robić tego co uważasz że Bóg chce od ciebie.

          • Agata

            Administrator
            1 grudnia 2020 na 17:41

            Staszku, czyli według Ciebie trzeba być posłusznym przełożonym, ale Bogu niekoniecznie?

  • Natalia Gula

    Członek
    18 listopada 2020 na 10:23

    Temat 2.

    Chciales/as isc swoja droga pomimo, ze czules/as w sercu inna mozliwosc i wiedziales/as ze jest ona od Boga lecz nie do konca chciales/as ja wybrac, poniewaz kosztowala Cie zaparcie sie siebie samego/ej.

    W ostatecznym rozrachunku co wybrales/as ?

    Dlaczego dokonales/as takiego wyboru?

    Czego doswiadczyles/as?.

    Jakie byly tego owoce?!

  • Bożena

    Członek
    18 listopada 2020 na 18:35

    Agatko, jeśli możesz opowiedz, proszę o tym, jakie zmiany nastąpiły w Twojej rodzinie po Twoim nawróceniu. Czy miało to wpływ na innych bliskich? Czy rozmowy o Bogu to już codzienność u Was? i nie chodzi mi tylko o męża, dzieci…

    Drugi temat, który mnie interesuje, to historie z domów rodzinnych dotyczące wiary, Boga. W jakich rodzinach się wychowaliście, jak rodzice przekazywali Wam wiarę, jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie (jednym z najważniejszych dla każdego człowieka…

    a tak odsuwanym na “plan dalszy” w codzienności, w zabieganiu…)

    Jesteśmy z różnych środowisk, z różnych stron świata?:) Różnimy się też wiekiem… To jest bardzo ciekawe, że tak pięknie nas Pan zebrał wokół Agaty i możemy się wzajemnie obdarować naszymi historiami z dzieciństwa, młodości (które mają ogromny wpływ na naszą dorosłość i samodzielne już widzenie świata i Boga)

    Będę bardzo wdzięczna jeśli zechcemy się podzielić. Serdecznie dziękuję.

  • Stanisław Waśniewski

    Członek
    21 listopada 2020 na 23:55

    Agata może ktoś by był w stanie podpowiedzieć jak Bóg pokazuje ze chce kogoś uzdrowić…

    i co konkretnie chce zrobić (nie wiem czy to już poznanie )

    słyszałem o tym tylko z opowieści a może ktoś z was posługuje charyzmatem uzdrawiania…

    Staszek

  • Agnieszka

    Członek
    26 listopada 2020 na 18:38

    Mnie interesuje temat wychodzenia ze strefy komfortu, umierania dla siebie, złamania oraz poddania swojego życia Bogu. Może moglibyśmy porozmawiać o postaciach z Biblii którzy mieli właśnie taka postawę serca, poddaną, pokorną i uniżoną.

  • Agata

    Administrator
    27 listopada 2020 na 08:30

    Temat zaproponowany przez Sarę:

    Czy moglibyśmy porozmawiać na temat oddawania Bogu czci w Duchu i prawdzie Ew. Jan 4, 22-24 Co to znaczy praktycznie.

  • Robert

    Członek
    17 stycznia 2021 na 07:36
    Piszę to drugi raz, i juz mi sie nie chce ubierac to w słowa żeby kogoś nie urazić, Prawda jest Prawdą. Będąc w kościele k. Przez 40 lat Bóg nauczył mnie jednego z 10 przykazań (ks. Wyjścia 20:5)  praktycznie kiedy na święta wielkanocne wszyscy stadnie podchodzili żeby ucalowac figurkę imitującą Jezusa (była martwa), ja jak tęmpa strzała poszedłem też przyglądając się po kościelnych malunkach, ustawiłem się w kolejce i kiedy chciałem cmoknnac w nogi  te figurkę która trzymał ksiądz Roman nadzialem się zębami na gwozdz ktorym była przybita ta zimna figurka do krzyża. Po tym wydarzeniu zrozumiałem w Duchu co to Prawda,kogo czcze  zrozumialem takze ze Bóg jest zyciem i że nigdy więcej mam tak nie robić bo Prawda nie ma nic wspólnego z kłamstwem. Wypisalem  z tej religi  świadomy za kim chce podążać. Dla mnie jest to wytłumaczenie praktyczne jak części się Boga w Duchu i Prawdzie. Chwała Panu który Żyje i mnie naucza.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć.

Oryginalny post
0 w 0 wpisy Czerwiec 2018
Teraz